|
Ruszyło przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed sejmową komisją śledcza ds. nacisków. Na początek, poseł Lewicy Krzysztof Matyjaszczyk zapytał, czy z obrad komisji nie powinien zostać wyłączony poseł Arkadiusz Mularczyk.
Mularczyk, jak stwierdził Matyjaszczyk, jest pełnomocnikiem prawnym Zbigniewa Ziobry, co "stawia pod znakiem zapytania jego bezstronność".
Była sprawa postawienia mi zarzutu ws. ujawnienia akt sprawy mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wówczas poseł Arkadiusz Mularczyk był moim pełnomocnikiem przed komisją regulaminową. Nie przypominam sobie, czy składałem w tej sprawie jakiś podpis - odpowiedział Ziobro.
Arkadiusz Mularczyk przypomniał, że był pełnomocnikiem Ziobry także podczas jego procesu z Jerzym Urbanem. - Nie pamiętam tego dokładnie, jest to kwestia do sprawdzenia - powiedział poseł PiS.
Eksperci ocenili nie rozstrzygnęli jednoznacznie, czy ta okoliczność ma sprawić, że poseł Mularczyk powinien zostać wyłączony z obrad komisji. Wskazali, że "pełnomocnictwo to stosunek szczególny i wymagający szczególnego zaufania", ale z drugiej strony wiedza o omawianym pełnomocnictwie była powszechna, ponieważ obrady komisji regulaminowej były transmitowane przez środki masowego przekazu. To z kolei stawia pytanie o czas złożenia wniosku o wykluczenie członka komisji z obrad. Zdaniem ekspertów, taki wniosek powinien być złożony
|