|
Na ścianie jednej z klas XI Liceum Ogólnokształcącego w Kielcach wisi portret Włodzimierza Lenina. "Ten obraz nadaje się do muzeum propagandy, a nie do szkoły" - komentują eksperci.
W sali odbywają się zarówno lekcje języka rosyjskiego, jak i religii. Dyrekcja szkoły uznała wykonany ponad dwadzieścia lat temu portret Lenina z misternie ułożonych ziaren za dzieło sztuki.
"Ten portret nadaje się do muzeum propagandy, a nie do szkoły. Przecież siłą rzeczy wciąż wśród uczniów propaguje zakłamaną chwałę przywódcy bolszewików" - mówi doktor Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Propagowanie wizerunku Lenina za niedopuszczalne i niezgodne z prawem uważa poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS). Także konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek twierdzi, że wieszanie portretu komunistycznego ideologa w szkole jest niewłaściwe.
Dyrekcja szkoły po krytyce uznała, że ostatecznie może usunąć obraz ze ściany.
(Dziennik, 2009-03-06)
|