|
Obradująca w sobotę (22 stycznia) w Warszawie Rada Polityczna PiS dokompletowała do Komitetu Wykonawczego partii 15 osób, w tym posła Arkadiusza Mularczyka. Obecnie komitet liczy 27 członków i są to najbliżsi współpracownicy prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Lider sądeckiego PiS awansował do ścisłego kierownictwa partii obok m.in. Mariusza Kamińskiego, Kazimierza M. Ujazdowskiego, Beaty Kempy, Ryszarda Czarneckiego i Jacka Kurskiego. Komitet Wykonawczy kieruje bieżącą działalnością partii, do jego zadań należy także zatwierdzanie list poselskich w wyborach parlamentarnych.
Rada Polityczna PiS podjęła w sobotę uchwałę w sprawie katastrofy smoleńskiej obarczając rząd Donalda Tuska odpowiedzialnością polityczna i moralną za tę tragedię. Nie doszłoby do smoleńskiej tragedii, gdyby premier polskiego rządu nie podjął współpracy z obcym państwem, która w efekcie doprowadziła do rozdzielenia wizyt prezydenta i premiera w Katyniu. Po katastrofie rząd Donalda Tuska nie tylko nie wykorzystał istniejących regulacji prawnych oraz międzynarodowych zobowiązań, żeby wyjaśnić przyczyny katastrofy, ale także popełnił błędy, które negatywnie wpływają na efekty śledztwa i badania - czytamy w uchwale.
PiS domaga się umiędzynarodowienie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Trzeba wykorzystać w tej sprawie potencjał instytucji UE oraz organów NATO i Rady Europy. Pierwszym krokiem powinno być przyjęcie przez Sejm uchwały przygotowanej przez posłów PiS w sprawie tzw. raportu MAK. Sejm powinien też zobowiązać rząd do naprawienia błędów i zrewidowania zasad współpracy z Rosją, która dotychczas polegała niemal wyłącznie na realizowaniu rosyjskich interesów - napisano w uchwale.
(HSZ)
|