|
Kandydatura Arkadiusza Mularczyka na marszałka Sejmu padła podczas ostatniego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS, prezes partii wybrał jednak Marka Kuchcińskiego - twierdzi tygodnik Wprost. Mularczyk nie chce się odnosić do anonimowych przecieków, ale przyznaje, że potrzebna jest dyskusja o przyszłości partii. - Sądeczanom i góralom byłoby miło, gdyby te nasze wyniki zostały docenione w partii - dodaje.
To był gorący news tygodnika: Między Jarosławem Kaczyńskim a Jackiem Kurskim doszło do spięcia dotyczącego obsady wicemarszałka Sejmu - wynika z nieoficjalnych informacji "Wprost".
Według tygodnika, prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas ostatniego posiedzenia Komitetu Politycznego partii ogłosił, że Marek Kuchciński pozostanie wicemarszałkiem Sejmu. Na tę zapowiedź miał zareagować Kurski: - Chciałbym przedyskutować tę sprawę i zgłosić inną kandydaturę.
Prezes PiS stanowczo odmówił: - Zgłosić pan może, dyskutować też możemy, ale ja decyzję już podjąłem. Nie zamierzam rezygnować z prerogatyw, jakie daje mi statut.
Rzecznik PiS Adam Hofman potwierdził już oficjalnie, że wicemarszałkiem będzie Kuchciński.
Kurskiemu - jak twierdzi "Wprost" - chodziło o kandydaturę Arkadiusza Mularczyka, zaliczanego do zaufanych Zbigniewa Ziobry, ale przede wszystkim lidera naszego okręgu nr 14, w którym PiS odniósł spektakularny sukces: uzyskał najlepszy wynik dla PiS w Polsce i zwiększył pulę mandatów poselskich z pięciu do siedmiu.
- Nie będę się odnosił do anonimowych informacji - powiedział nam Mularczyk, pytany o tą propozycję. - Z tego co wiem, to sprawy personalne mają być przedstawiane na Komitecie Politycznym, który odbędzie się w tym tygodniu.
Lider sądeckiego PiS przyznaje jednak, że jego zdaniem potrzebna jest wewnętrzna dyskusja na temat przyszłości partii, oczywiście partii pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego. - Powinnyśmy się zastanowić nad strategią, bo brak refleksji PiS nad sprawami personalnymi i analizy programowej, może doprowadzić do tego, że w kolejnych wyborach nie uzyskamy poparcia umożliwiającego sprawowanie rządów - mówi Mularczyk.
Czy liczy na propozycje powodujące jego awans polityczny? - Sądeczanom i góralom, w ogóle Małopolsce byłoby miło, gdyby ten wzrost poparcia widoczny w naszym wyniku wyborczym został doceniony w partii - dodaje sądecki poseł.
(BW)

|