|
Jakie widzi Pani możliwości i perspektywy zmiany "Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030" i zakwalifikowanie Nowego Sącza do kategorii ośrodka regionalnego, podobnie jak miasta Tarnów? - pyta Elżbietę Bieńkowską, ministra rozwoju regionalnego, poseł Arkadiusz Mularczyk.
Za pośrednictwem marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny polityk PiS skierował zapytanie poselskie do szefowej ministerstwa rozwoju regionalnego, w którym odniósł się do szeroko komentowanej w mediach "Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030".
Autorzy tego opracowania zakwalifikowali Nowy Sącz jako centrum subregionu, którego celem jest zaspokojenie podstawowych potrzeb mieszkańców. To jakby II liga piłkarska, natomiast sąsiedni Tarnów zyskał status ośrodka regionalnego - I liga, trzymając się terminologii futbolowej.
Zdaniem Mularczyka takie zaszeregowanie Nowego Sącza wpłynie hamująco na rozwój miasta, gdyż za tym pójdą nakłady z budżetu centralnego szczególnie na infrastrukturę drogową i kolejową.
Mularczyk przytacza szereg argumentów na rzecz "wyższego pozycjonowania" Nowego Sącza w oczach rządowych planistów. Wymienia sądeckie tygrysy gospodarcze (Fakro, Wiśniowski, Koral, Konspol i Dako, a w sumie w 85-tysięcznym mieście zarejestrowanych jest 9 tys. podmiotów gospodarczych) i 3 szkoły wyższe mające tu siedzibę (WSB-NLU, PWSZ, Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości), w których kształci się 10 tys. studentów.
Poseł przypomina, że Nowy Sącz, położony 30 km od granicy ze Słowacją, jest również ważnym ośrodkiem tranzytowym na południe Europy. Zatem jego specyfika i profil wymaga sprawnej i nowoczesnej infrastruktury drogowej i kolejowej oraz sprawnie działających urzędów
i instytucji - stwierdza poseł Mularczyk i stawia kropkę nad "i": "Miasto Nowy Sącz ze swoim potencjałem gospodarczym, akademickim, czy administracyjnym i istniejącą oraz mającą powstać infrastrukturą w pełni zasługuje na zakwalifikowanie do kategorii ośrodka regionalnego, jak miało to miejsce choćby w przypadku oddalonego
o kilkadziesiąt kilometrów Tarnowa".
Mularczyk zadał sobie trud porównania nie tylko potencjału gospodarczego i akademickiego Nowego Sącza z Tarnowem, z którego wynika, że to stolica jego okręgu wyborczego ma perspektywy i przyszłość, a nie żaden Tarnów.
"Nowy Sącz ma więcej osób w wieku przed i produkcyjnym aniżeli Tarnów,
w którym dominuje ludność w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym. Nowy Sącz posiada zatem bardziej przyszłościową strukturę demograficzną" - napisał lider sądeckiego PiS.
(HSZ)
|