|
Z wielkim niepokojem powziąłem wiadomość o braku zabezpieczenia środków w budżecie państwa na rok 2011, na budowę mostu na rzece Poprad, który ma połączyć miasto i gminę Piwniczną-Zdrój ze słowackim Mniszkiem - zwrócił się poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) za pośrednictwem marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.
Poseł tłumaczy, że inwestycja ta miała być alternatywą dla popularnej drogi przez byłe przejście graniczne ze Słowacją: Piwniczna-Zdrój - Mniszek i przypomina, że droga ta została mocno uszkodzona na skutek powodzi, charakteryzują ją znaczne zwężenia utrudniające ruch. Doraźne naprawy umożliwiły jedynie ruch samochodów osobowych, natomiast pojazdy o masie powyżej 2,5 tony muszą nakładać drogi i korzystać z objazdów.
Mularczyk pisze ponadto, że przygotowania do tej inwestycji trwają od 2004 roku.W tym czasie została zgromadzona niezbędna dokumentacja planistyczna i architektoniczno-budowlana inwestycji.
Strona słowacka zabezpieczyła także środki niezbędne na jej realizację, niestety strona polska tego nie uczyniła - utyskuje polityk PiS. - Mało tego, tak kluczowa dla rejonu inwestycja nie znalazła się nawet na tzw. liście rezerwowej. Mając na uwadze, że większość inwestycji maja sfinansować Słowacy, bowiem - jak donoszą media - Główna Dyrekcja Krajowych Dróg i Autostrad miała zająć się jedynie stworzeniem niezbędnej infrastruktury i drogi dojazdowej do mostu nad Popradem, to brak działania z strony polskiego rządu należy uznać, za przejaw kompromitacji międzynarodowej
Mocne słowa, co na to poseł Andrzej Czerwiński, lider sądeckiej PO, a prywatnie prawie przyjaciel Cezarego Grabarczyka. Niedawno Czerwiński ściągnął ministra infrastruktury na Sądeczyznę. Podczas tej wizyty z ministerialnych ust padły ważkie deklaracje nt. dofinansowania ze strony budżetu pańastwa inwestycji drogowych w naszym regionie.
Niestety, mimo wielokrotnych prób nie udało nam się dzisiaj (15 kwietnia) skontaktować z posłem Andrzejem Czerwińskim.
Henryk Szewczyk

r>
|